wtorek, 21 września 2010

ostatnie dni lata

W te ostatnie dni lata jest pięknie. Słońce sił dodaje, ciepłem otula. Tak przyjemnie człowiekowi
na duszy, lżej na sercu. Cudnie jest promieniami się zachwycać, upajać; jeszcze wspominać ciepło lata, traw zieloność, lazur nieba. Trzeba to robić, by przetrwać jesień i zimę, by rozgrzewać się w dni chłodne nie tylko "chorobliwą" herbatą, miękkim kocem, ale i myślami o lecie radosnym, o ludziach uśmiechniętych, miejscach niezwykłych.
W te dni lata ostatnie, słoneczne życzę Wam i sobie pięknej, złocistej jesieni.
Spróbujcie znów poczuć się jak dzieci. Włóżcie na nogi kolorowe kalosze, szyję otulcie ciepłym szalem i pognajcie do parku, w miejsca swoje ulubione, nad rzekę . Tam spacerujcie po miękkich dywanach z liści utkanych; skaczcie w górę, na ławce przysiądźcie, skarbów jesieni szukajcie
i zbierajcie kasztany, by z nich potem korale robić i ludki przedziwne;w domu dla nich miejsce znajdźcie, niech oczy Wasze cieszą barwą, kształtem; jeden zaś niech Waszym ulubionym kasztanem się stanie; do torebki go włóżcie, do kieszeni płaszcza i w chwilach ponurych, nadziei pozbawionych w dłoń go sobie włóżcie, palcami obejmijcie czule i poczujcie urok chwil beztroskich, jesiennych, kolorowych.
Niezwykłej jesieni Wam życzę, jesieni spokojnej, wytchnienia pełnej, wielobarwnej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz