dziś tak pięknie na świecie, śnieżnobiało...
parę dni temu przeglądałam kolekcję moich starych zdjęć.
uśmiechnęłam się i rozczuliłam oglądając zimowe zdjęcia rocznik 2009.
wtedy sił byłam pełna, jeszcze wszystko było normalne, szczęśliwe;
w brzuszku powoli rosła mała Fasolka...a jej mama w tym czasie szalała z bałwanami :)
wczoraj Natusi pokazaliśmy nasze ulubione zdjęcie z zimowej sesji
spojrzała na zdjęcie i przyglądając się białemu jegomościowi powiedziała: "tato"
uśmialiśmy się do łez.
a przy tym byliśmy spokojni, bo ostatnio Nacia do wszystkich mówi tato
cóż zrobić, taki etap rozwoju...fascynacja Tatą
życzę Wam spokojnego, pięknego dnia
Uśmiecham się do Was
On także...

Witaj Serduszko, co u Ciebie? Ściskam mocno, poświątecznie, przednoworocznie :)
OdpowiedzUsuńWitaj Kochana! u nas końcówka roku średnio dobra. Nacia mi się rozchorowała, antybiotyk Kruszyna brać musi; a ja słaba i jeszcze jutro do szpitala idę:(
OdpowiedzUsuńdobrze, że ten rok się kończy; liczę, że kolejny zdecydowanie lepszy będzie.
Całuję Cię mocno i ściskam!